Nie przyszło mi jeszcze nic napisać o grze planszowej BATTLESTAR GALACTICA, a już na horyzoncie zdarzeń pojawił się dodatek. Ponieważ battlestar GRALNIA nie jest normalnym okrętem, napiszę co nieco o dodatku, a w przyszłym tygodniu wykonamy jump do recenzji podstawki. Tymczasem…
FFG to klienci naprawdę przewidywalni; gdyby wydali grę polegającą na przemieszczaniu pionka o jedno pole do przodu, za rok możnaby spodziewać się dodatku – pionek zastąpiony zostaje figurką, która teraz może poruszać się do tytułu. Nie inaczej jest z planszową BSG, grą, zdawałoby się, o dość zamkniętej strukturze. Działa na aż 6 graczy, ma figurki, ma żetony, ma mnóstwo kart i dużą planszę. Dobrze działa. Można to jeszcze jakoś rozszerzyć? A pewnie!
Początkowo myślałem, że dodatek zostanie wydany w pudełku wielkościowo przypominającym ten do WARRIOR KNIGHTS czyli jakieś 20 x 10 cm i znajdziemy w nim głównie stos nowych kart (oczywistością są nowe role, plus nieco kryzysów). Okazuje się tymczasem, że dodatek wyjdzie w pudełku wielkości oryginału i zawierać będzie nie tylko sporo nowych kart, ale nową planszę (a nawet plansze), nowe, plastikowe statki i, no jasne, role. Nie będzie kostek.
Wygląda na to, że już teraz mająca tendencje do dłużenia się gra wydłuży się nieco jeszcze. Z nowych planszy Autorzy informują o całkowicie nowej gwieździe, mianowicie Pegasusie. Statek ten posiadać będzie 4 pola do eksploracji, w tym jedno zbudowane o test. Niestety, aktualnie ujawnione zdjęcia są tak małe, że nie można doczytać szczegółów. Drugą planszą jest… Caprica. Tak, planeta, gdzie resztki ludzkości biją pałkami tostery. Caprica będzie miała aż 6 pól (jedno z testem). Gra wzbogaci się też o 4 nowe pola dla tych Cylonów, którym znudzi się udawanie człowieka – dla mnie osobiście to bardzo dobra wiadomość (choć nie jestem cylonem!).
Ogółem nowych postaci pojawi się siedem. Sądząc po okładce dodatku, wśród nowych postaci możemy spodziewać się Numeru Six (oł yeah) i Heleny Cain, ale nie są to w żaden sposób potwierdzone informacje. Ze strzępków informacji można przyuważyć jedną – rewelacyjnego w serialu – Cavila, ciekawą o tyle, że dysponuje nową specjalnością o nazwie “CYLON LEADER”. Zdolności Cavila to: PRIMACY (“Połóż jednego basestara przed Galacticą lub, jeśli wszystkie basestary są na planszy, możesz zdjąć jednego poza planszę, a następnie położyć trzy raidery przed Galacticą i statek cywilny za Galacticą”), AGRESSIVE TACTICS (“Raz na grę możesz wykonać dwie akcje”) oraz LIES AND SECRETS (“Gdy gracz odsłania kartę JESTEŚ CYLONEM, musisz odrzucić wszystkie karty umiejętności z ręki”). Co jeszcze ciekawsze, ta postać zaczyna grę na polu CYLON FLEET…
W grze pojawi się nowa umiejętność, oczywiście wzbogacona kolejnymi kartami. Ta umiejętność to Treachery (Zdrada), a Cavil będzie mógł pobierać jedną taką kartę co turę. Będzie ona bardzo przydatna przy zawieraniu nowych znajomości i pogłębianiu już istniejących.
W pudełku możemy spodziewać się zestawu dodatkowych kart do wszystkich możliwych ich rodzajów oraz dwóch plastikowych figurek basestarów do postawienia przy monitorze, aby każdy przechodzący pytał się, co to jest i dostawał odpowiedź, że czasami są przydatne w toalecie.

Setki, jeśli nie tysiące nowych kart. Jak gwiazd na niebie.
Liczba graczy prawdopodobnie nie ulegnie zmianie. Sześć osób to już jednak tłum. Swoją drogą, jak nazywa się grupę sześciu Cylonów w windzie? Sztuczny tłum.
FFG postawiło zatem na porządny dodatek do porządnej gry. Nie postąpili jak w przypadku WARRIOR KNIGHTS, gdzie większość dodatków zmałpowana była z pomysłów fanów, od dawna dostęnych w Internecie. Tutaj mamy nowe plansze, nowe figurki, nowe karty i nowe postacie, co stworzy zapewne wiele ciekawych sytuacji i możliwości. Wzbogacenie wyjdzie grze na dobrze, bowiem sporo graczy skarżyło się na lekką monotonię w podejmowaniu działań.
Pudełko pojawi się w naszej części Wszechświata na jesień. Nie wiadomo, czy zostanie wydane po polsku przez Galaktę, jak to miało miejsce z podstawką.
![]()
PS – Co mało istotne, więc warte wspomnienia na GRALNI, na pudełku znajdzie się już nowe logo stacji mającej prawa do serialu – SyFy. Oby nie była to smutna ironia losu na temat zawartości. Sołsejłiol.


Znana jest cena?
“sztuczny tłum” dobre
Niecałe 40$, czyli w Polsce jakieś 130 zł.