Czarne historie nie to kolejny film Spike’a Lee, opowiadający o życiu murzynów w południowym Chicago. “Czarne historie” to party game, a więc łatwa do rozegrania i banalna do zrozumienia gra, z której radość czerpać mogą niemal wszyscy. Pod warunkiem, że nie przeszkadza im gęsto ścielący się trup. Czytaj dalej ‘Czarne historie (z czerwoną plamą)’
Archiwum kategorii 'Imprezowe'
w dżungli trzeba być szybkim

JUNGLE SPEED to jedna z najlepszych party game, w jakie grałem. Całość zabawy jest, co oczywiste, banalna jak drewniany totem stojący na środku stołu. Każdy gracz dostaje kupkę kwadratowych kart. Na jednaj ze stron każdej karty znajduje się jakiś abstrakcyjny symbol. Wszyscy grający, kolejno, wykładają jedną kartę na stół. Jeśli dojdzie do sytuacji, kiedy na stole znajdą się karty z identycznymi figurami, pomiędzy osobami przy których leżą te karty wybucha konflikt – kto pierwszy chwyci totem na środku stołu, wygra! Przegrany zgarnia swoje karty i karty przeciwnika, a następnie wkłada je pod spód swojej kupki. W grze chodzi o pozbycie się wszystkich kart. Howgh. Czytaj dalej ‘w dżungli trzeba być szybkim’
z prędkością światła

Jakoś tak się złożyło, że na (w?) GRALNI sporo piszę o wydawnictwie Portal i jego publikacjach – przyszłych i minionych. Obiecuję w tym temacie wyhamować, co by nie było, że nic innego na rynku i świecie nie ma. Jeszcze nie teraz jednak, bowiem z prędkością zbliżoną do prędkości światła informuję o kolejnej pozycji Portalu, tym razem teraźniejszej. Czytaj dalej ‘z prędkością światła’
Najnowsze komentarze