“51 stan” to kolejna gra polskiego wydawnictwa Portal, której akcja ma miejsce w świecie Neuroshimy – polskiej odpowiedzi na Fallouta. Mamy zdewastowane wojną nuklearną Stany i ludzi próbujących pozbierać swoje życia do kupy. Wszystko zaczęło się od gry fabularnej, która odniosła – zdaje się – niesamowity sukces, o czym świadczyć mogą wydawane po dzień dzisiejszy dodatki (ich biblioteka liczy już bodaj 18 pozycji!) oraz ogromna rzesza fanów, angażująca się co róż w ciekawe przedsięwzięcia. W sumie nic dziwnego; RPG to zostało stworzone naprawdę z polotem, naładowane jest mnóstwem ciekawych pomysłów do rozwinięcia, a dodatkowo wspierane przez całkiem miłą mechanikę. No i sama konstrukcja szkieletu gry oferuje zarówno długie, tygodniowe kampanie, jak i pojedyncze przygody, do rozegrania w jeden wieczór. Ale, ale… To ma być recenzja karcianki. Czytaj dalej ’51 stan – mega- megatonowa recenzja’
Archiwum kategorii 'Planszowe'
Erynie – o nie…

Wydawnictwo Kuźnia Gier (od gier planszowych) poinformowało w komunikacie prasowym, że wespół w zespół z wydawnictwem Znak (od książek) wydadzą w okresie przedświątecznym ciekawie zapowiadający się pakiet, w skład którego wejść ma najnowsza książka Marka Krajewskiego “Erynie”, przewodnik informacyjny „Makabryczna zbrodnia wstrząsnęła Lwowem” oraz gra planszowa. Z całej paczki największe moje przerażenie wzbudza właśnie ostatni element. Czytaj dalej ‘Erynie – o nie…’
The fillers of the Earth

Gdybyś miał przeczytać swoim dzieciom “Filary Ziemi” na głos do snu, prawdopodobnie zdążyłyby zasnąć snem wiecznym. Książka wyróżnia się na wielu płaszczyznach, a jedną z nich jest płaszczyzna horyzontalna – grubość tego dzieła mogłaby przerazić nawet Autora “Diuny”, a co dopiero, kiedy ma po nią sięgnąć statystyczny czytelnik, który w takiej Polsce na przykład czyta średnio 0 (zero) książek rocznie. Inną płaszczyzną jest płaszczyzna autorska. Ken Follett to pisarz znany głównie z sensacji (mam tu na myśli książki sensacyjne, a nie fakt, że ma dziecko z ptakiem Dodo) i jakoś ciężko zaakceptować, że w pewnym momencie swojego literackiego życia osiągnął moment, w którym stwierdził, że napisze historię budowy XII-wiecznej katedry i zawrze ją na takiej ilości stron, że lasy Amazonii wydadzą przeraźliwy jęk śmierci. Oto jednak są “Filary Ziemi” i zastanawiasz się, czy faktycznie czytanie ich na głos jest dobrym pomysłem czy też może lepiej napisać do kochanki… Czytaj dalej ‘The fillers of the Earth’
Znaleziono mnie skulonego pod prysznicem. Resztki wody kapały mi z góry na głowę, a ja siedziałem z podwiniętymi pod brodę nogami, kołysząc się do przodu i do tyłu. Kompletnie obojętny wzrok, woskowa maska zamiast żywej twarzy. Chcieli mnie stamtąd wyciągnąć, podać ręcznik, ale ja nie chciałem. Podobno kiwałem się tylko i bełkotałem jakieś niezrozumiałe sentencje. Kiedy w końcu dali za wygraną* i wyszli z pomieszczenia, jęknąłem tylko, że “2 punkty do za dużo” i od nowa zacząłem się kołysać. Czytaj dalej ‘Zmierzch na planszy, zmierzch za oknem’
battlestar pegasus
Nie przyszło mi jeszcze nic napisać o grze planszowej BATTLESTAR GALACTICA, a już na horyzoncie zdarzeń pojawił się dodatek. Ponieważ battlestar GRALNIA nie jest normalnym okrętem, napiszę co nieco o dodatku, a w przyszłym tygodniu wykonamy jump do recenzji podstawki. Tymczasem… Czytaj dalej ‘battlestar pegasus’
Neuroshima hex (wykrzyknik)

Jeśli zastanawialiście się kiedyś czy istnieje przedmiot, który można określić jako “najlepsza polska gra planszowa”, to teraz Was oświecę – tak. Jest to NEUROSHIMA HEX. Czytaj dalej ‘Neuroshima hex (wykrzyknik)’
Najnowsze komentarze