<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Gralnia</title>
	<atom:link href="http://gralnia.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://gralnia.wordpress.com</link>
	<description>bo życie to gra w życie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Oct 2011 20:21:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='gralnia.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Gralnia</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://gralnia.wordpress.com/osd.xml" title="Gralnia" />
	<atom:link rel='hub' href='http://gralnia.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>51 stan &#8211; mega- megatonowa recenzja</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/30/51-stan-mega-megatonowa-recenzja/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/30/51-stan-mega-megatonowa-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Jan 2011 12:37:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Planszowe]]></category>
		<category><![CDATA[51 stan]]></category>
		<category><![CDATA[51 state]]></category>
		<category><![CDATA[neuroshima]]></category>
		<category><![CDATA[portal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=529</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;51 stan&#8221; to kolejna gra polskiego wydawnictwa Portal, której akcja ma miejsce w świecie Neuroshimy &#8211; polskiej odpowiedzi na Fallouta. Mamy zdewastowane wojną nuklearną Stany i ludzi próbujących pozbierać swoje życia do kupy. Wszystko zaczęło się od gry fabularnej, która odniosła &#8211; zdaje się &#8211; niesamowity sukces, o czym świadczyć mogą wydawane po dzień dzisiejszy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=529&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelko.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-540" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelko.jpg?w=221&#038;h=300" alt="" width="221" height="300" /></a>&#8222;51 stan&#8221; to kolejna gra polskiego wydawnictwa Portal, której akcja ma miejsce w świecie Neuroshimy &#8211; polskiej odpowiedzi na Fallouta. Mamy zdewastowane wojną nuklearną Stany i ludzi próbujących pozbierać swoje życia do kupy. Wszystko zaczęło się od gry fabularnej, która odniosła &#8211; zdaje się &#8211; niesamowity sukces, o czym świadczyć mogą wydawane po dzień dzisiejszy dodatki (ich biblioteka liczy już bodaj 18 pozycji!) oraz ogromna rzesza fanów, angażująca się co róż w ciekawe przedsięwzięcia. W sumie nic dziwnego; RPG to zostało stworzone naprawdę z polotem, naładowane jest mnóstwem ciekawych pomysłów do rozwinięcia, a dodatkowo wspierane przez całkiem miłą mechanikę. No i sama konstrukcja szkieletu gry oferuje zarówno długie, tygodniowe kampanie, jak i pojedyncze przygody, do rozegrania w jeden wieczór. Ale, ale&#8230; To ma być recenzja karcianki.<span id="more-529"></span></p>
<p>No właśnie, po sukcesie RPG Portal zdecydował wydać się typową grę planszową, &#8222;Neuroshima Hex&#8221;. Na heksagonalnej planszy od 2 do  graczy wykłada wylosowane kafelki, przedstawiające wojowników którejś ze stron. Głównym celem ataku jest baza przeciwnika, ale po drodze trzeba poradzić sobie jeszcze z całą masą broniących jej żołnierzy. Również i ta pozycja odniosła sukces, o czym świadczą kolejne wydania gry, a nawet jej przeniesienie na urządzenia Apple (fuj!). Poza tym, było nie było, jest to po prostu bardzo przemyślana, wymagająca, a jednocześnie prosta gra.</p>
<p>Portal nie poprzestał jednak na tym i już dłuższy czas temu pojawiły się wśród braci grającej pogłoski, jakoby Panowie pracowali nad kolejną pozycją, tym razem karcianą. Podniecenie było ogromne, wszak dwie poprzednie gry stały się hitami, a sam świat Neuroshimy aż prosi się o przeniesienie na talię kart. Po wielu tygodniach i miesiącach niepewności gra w końcu ujrzała światło dzienne, a swą polską premierę miała jeszcze przed pokazaniem jej na Zachodzie, czyli przed targami w Essen (październik 2010). &#8222;51 stan&#8221; zamówiłem w przedsprzedaży, dzięki czemu mogłem raczyć się dodatkowo naszywką z materiału. Troszkę bzdetowe, ale darowanemu koniowi pod ogon się nie zagląda.</p>
<p>Pora zatem udzielić odpowiedzi na parę pytań: jak się w to gra? Czy mamy do czynienia z kolejnym hitem? Dla kogo jest ta gra? Czy warto kupić? Katastrofa smoleńska: spisek czy nieszczęśliwy wypadek?</p>
<div id="attachment_542" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty.jpg"><img class="size-medium wp-image-542" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty.jpg?w=300&#038;h=152" alt="" width="300" height="152" /></a><p class="wp-caption-text">Gra karciana, jak nazwa wskazuje, składa się głównie z kart (oraz śladowych ilości orzeszków ziemnych).</p></div>
<p>&#8222;51 stan&#8221; przeznaczony jest dla 2 do 4 graczy. Trochę szkoda, że do stołu nie może zasiąść więcej osób, ale z drugiej strony zostawiono pole działań dla dodatków, a sama rozgrywka nie ciągnie się w nieskończoność. Przed rozpoczęciem każdy określa, którą stroną konfliktu chciałby grać. Wszystkie frakcje są oczywiście żywcem wzięte ze świata Neuro, mamy więc mutantów, Federację Appallachów, Gildię Kupiecką i Nowy Jork. Strony różnią się od siebie, więc wybór jednej wyznacza w delikatny sposób styl gry. Podkreślam &#8222;delikatny&#8221;, bo na szczęście nie jest tak, że mutanci &#8222;tylko bijom&#8221;. Ale generalnie powinni.</p>
<p>Sporo ludzi narzeka, że pomimo wyboru określonej strony, strategia i tak zależy głównie od kart, które trafią na rękę. Jeśli więc wybierzesz Mutantów, którzy skupiają się na szybkich podbojach, a na dłoń trafiać będą jak na złość same lokalizacje z którymi warto handlować, to sytuacja będzie kiepska i to nie z winy gracza. Trochę jest w tym prawdy. Dlatego właśnie &#8222;Race&#8230;&#8221; nie rozróżnia graczy, a &#8222;Magic: the Gathering&#8221; tak. W tej drugiej grze bowiem posiada się własną talię, skonstruowaną przed grą, dzięki czemu indywidualizacja ma szeroki sens.</p>
<p>Talia dla wszystkich graczy jest wspólna, a znajdujące się w niej karty dzielą się na 3 kategorie: miejsca, przywódców i przyłączenia. Zaznaczyć od razu wypada, że tych pierwszych jest zdecydowanie najwięcej, a dwie pozostałe grupy to ledwie parę procent całości. W trakcie gry gracze ciągną nowe karty na rękę, dobierają odpowiednie surowce, a następnie podejmują decyzję odnośnie zagrania wybranych kart. I tu do głosu dochodzi pomysł, na którym oparto całą mechanikę pięćdziesiątego pierwszego stanu: każdą kartę zagrać można na 3 różne sposoby.</p>
<p>Lokację można najechać. Wówczas otrzymuje się zazwyczaj spory zastrzyk dóbr wszelakich, ale miejsce uważa się za spalone i kartę należy odrzucić. Można też wejść z daną lokacją w układ handlowy. Profity są wtedy znacznie mniejsze, ale otrzymujemy je regularnie, do końca gry (a przynajmniej dopóki dana karta pozostanie z nami). I jest jeszcze trzecia możliwość, czyli przyłączenie lokacji do naszego stanu. Dostajemy wówczas jednorazowo pewne dobra, ale zyskujemy punkty na koniec gry (po 1 za każdą lokację) i co najważniejsze, tworzymy możliwość dalszego wykorzystywania miejsca, niekiedy wyłącznie przez naszych robotników, a niekiedy również przez innych graczy.</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-547" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty2.jpg?w=300&#038;h=212" alt="" width="300" height="212" /></a></p>
<p>Pomysł sam w sobie jest kapitalny, trzeba to przyznać głośno. Sprawia, że gra staje się znacznie bogatsza, niż na jaką wygląda, bowiem każda karta może zostać wykorzystana zupełnie inaczej, w zależności od okoliczności i tego, w ręce którego gracza wpadnie. Taka perspektywa dla gry jest naprawdę super, bowiem czyż nie o to właśnie chodzi w grze karcianej / planszowej? Że kupując niewielkie pudełko z niewielką ilością elementów dostajemy ostatecznie produkt, którego tajemnice będzie można odkrywać jeszcze długo, długo po pierwszej rozgrywce?</p>
<p>Jasne. &#8222;51 stan&#8221; ma jednak pewne problemy, które związane są ściśle z atrakcyjnym pomysłem. Pierwszy z nich to uwaga, że większość kart jest oczywista do zagrania; pomimo 3 możliwości do wyboru, aby wykorzystać ją najbardziej, powinno się wybrać i tak jedyną, słuszną. Nie grałem jeszcze na tyle dużo, by móc potwierdzić te zarzuty, ale ich sens łatwo jest zrozumieć. Druga sprawa to &#8222;cała reszta&#8221;. Wyraźnie widzę, że po początkowym zachłyśnięciu się wybornym pomysłem autor natrafił na opór materii w postaci szarej rzeczywistości, czyli zbudowania dalszej mechaniki, która napędzana będzie paliwem czerpanym z głównego pomysłu. Tu, niestety, Stan lekko już siada na resorach, bo większość koncepcji wydaje się być załączona trochę na siłę, nie do końca przemyślanie. Widać, że z całej struktury pewne elementy odstają i wystają. Brakuje&#8230; elegancji.</p>
<p>Przykładowo, w trakcie gry uczestnicy mogą wymieniać liderów swoich frakcji. Dzieje się to jednak kompletnie nieintuicyjnie, rozwala punktację i jest bez sensu od strony fabularnej (jeśli przeciwnik widzi, że u wroga wciąż do siebie strzelają i kłócą o stanowiska, to znaczy, że są słabi i skłóceni, czyż nie?). W jednym miejscu gry na zdobycie 2 punktów trzeba się namęczyć, pogłówkować, wysilić, żeby za chwilę &#8211; ni z gruchy, ni z pietruchy &#8211; zamienić sobie lidera, dostać za to punkty, surowce i unikalną umiejętność. WTF?</p>
<p>Podobne odczucia dotyczą &#8222;akcji przebudowa&#8221;. Gracz może, wystawiając nowy budynek, dokonać nadbudowy na jakiś już wyłożony, pod warunkiem, że te mają jakąś cechę wspólną. Pomijając już absurdalność niektórych cech (o tym za moment), to akcja ta nie jest nigdzie zapisana. Ona istnieje, jako możliwość, unosząc się gdzieś w powietrzu, nad stołem. Nie ma ikon, nie ma przypominaczy, nie ma bonusów, nie ma wdrożenia koncepcji w całość mechaniki. Przebudowa po prostu jest &#8211; lepiej o tym pamiętaj, bo inaczej tracisz wspaniałe możliwości.</p>
<div class="mceTemp" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption alignleft">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_zetony.jpg"><img class="size-medium wp-image-548" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_zetony.jpg?w=178&#038;h=300" alt="" width="178" height="300" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Żetony są małe i upierdliwe na gładkich powierzchniach. Zupełnie jak kobiety.</dd>
</dl>
</div>
<p>Osobny akapit muszę poświęcić instrukcji, bo jest to dość zaskakujące. Wydawnictwo &#8222;Portal&#8221; to nie grupka chłopaków, wydająca proste gry wyprodukowane na drukarce igłowej. Do jasnej cholery, to są goście, którzy wydali już hity rozpoznawalne na Zachodzie! Tymczasem instrukcja przypomina&#8230; hm&#8230; poradnik pisany ręką niezbyt rozgarniętego bobra na amfetaminie? Informacje są niepełne, porozrzucane po całej książeczce, niektóre jakby w połowie urwane. Brakuje konkretów, przykładów, marginesów z cennymi poradami, łopatologicznych wskazówek. W jednym miejscu jest mowa o czymś, co wyjaśniane jest zupełnie gdzie indziej (bez odnośnika), a i tak ledwo co można zrozumieć. Do kociołka dorzucam też fatalne błędy, jak pozamieniane miejscami opisy działania kart o podobnym wyglądzie. Co za ból&#8230; Ostrzegam zatem &#8211; czeka Was niezła przeprawa, zaglądanie do instrukcji w trakcie gry, a i pewnie poszukiwania odpowiedzi w Internecie. Wielki minus za instrukcję, bo jest po prostu bez ładu i składu, z usterkami gratis i stanowi mini-grę sama w sobie.</p>
<p>Przydałoby się jeszcze kilka słów o wykonaniu samej gry. Pudełko rozmiarowo przypomina &#8222;Race for the galaxy&#8221;, jest więc trochę niepotrzebnie rozdęte jak na podwójną talię kart, ale marketing rządzi się swoimi prawami, więc można to zrozumieć. Grubość kartonu jest w porządku i nie ma problemów z otwieraniem &amp; zamykaniem. Same karty prezentują poziom &#8222;OK&#8221;, czyli nie powinny wytrzeć się ani podrzeć po kilkunastu partiach, jednak dobrym pomysłem będzie ich zabezpieczenie w postaci koszulek. Obraz całości zamykają żetony, które również trzymają poziom &#8211; nie wyglądają na takie, które miałaby się za momentów kilka rozkleić. Trochę szkoda, że żeton pierwszego gracza jest mikroskopijnej wielkości, jak pozostałe, ale to generalnie szczegół. Przynajmniej znalazłem zastosowanie dla naszywki, ha! A właśnie, żetony&#8230;</p>
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption aligncenter">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelkopuste.jpg"><img class="size-medium wp-image-544" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelkopuste.jpg?w=217&#038;h=300" alt="" width="217" height="300" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">W pudełku, oprócz dużej ilości niczego, znajdziemy też wypraskę, jak również nieco kart i ciut żetonów. Aha, jest jeszcze instrukcja.</dd>
</dl>
</div>
<p>Po premierze ogromną falę krytyki wzbudził fakt, że w pudełku z grą znajduje się zbyt mała liczba żetonów, potrzebna do komfortowej gry! Fakt faktem, że wtopa była dość żenująca, zważywszy, że oczekiwania wobec gry były wielkie, a wydawca miał sporo czasu, żeby wszystko za czasu ogarnąć. Co dziwne, zamiast uspokoić sytuację, Portal początkowo milczał jak zaklęty, żeby następnie ustami autora, Ignacego Trzewiczka, rzucić jakieś (w zamierzeniu) zabawne uwagi do rozgrzanego do czerwoności tłumu, które tylko dolały oliwy do ognia. Muszę przyznać, że było to niezwykle dziwne podejście do klienta. Ostatecznie stanęło na tym, że brakujące elementy sklepy doślą pocztą (osobiście otrzymałem właśnie taką informację od Rebla &#8211; a jest końcówka stycznia&#8230;). Miejcie to jednak na uwadze, kupując nowy egzemplarz.</p>
<p>Z kolei aspektem za który należą się niemałe pochwały jest oprawa graficzna. Przemyślana, stylowa, trzymająca klimat. Ilustracje są na naprawdę wysokim poziomie, dzięki czemu miło jest operować kolejnymi kartami. Już okładka przykuwa wzrok. I tu należą się brawa, za odważna podążanie wyznaczoną ścieżką. Nie każdego przecież kręcą klimaty postapokaliptyczne, a co jak co, ale okładka &#8222;Stanu&#8221; jest w tym momencie niezwykle sugestywna. Wydawca mógłby się pokusić o większe <em>uogólnienie</em> ilustracji na okładce, żeby trafić do większej liczby odbiorców, ale postawił na fanów. Takie detale warto docenić.</p>
<p>Mając na uwadze wszystko, co wyżej napisane, muszę powiedzieć, że w &#8222;51 stan&#8221; gra się bardzo dobrze. Zapewne duża w tym rola bardzo ładnych ilustracji i ogólnego wykonania plastycznego gry, jak również rewelacyjnego pomysłu wyjściowego. Gra się fajnie również dlatego, że człowiek wciąż jest ciekaw, co spotka go za rogiem i jaką decyzję o danej lokalizacji podejmie. Do tego dochodzą możliwości wykorzystywania lokacji przeciwników, co dokłada do atrakcyjnej gry element &#8222;worker placement&#8221;. Wszystko to klei się w jakiś sposób, dając niezłą frajdę podczas partii, która zazwyczaj nie trwa dłużej niż godzinę (zazwyczaj można więc zagrać z marszu drugą).</p>
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption aligncenter">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_tor.jpg"><img class="size-medium wp-image-546" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_tor.jpg?w=300&#038;h=178" alt="" width="300" height="178" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Tor punktacji na odwrocie pudełka to nie najszczęśliwszy pomysł. Zapewne chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle.</dd>
</dl>
</div>
<p>Moja osobista ocena &#8222;51 stanu&#8221; jest zatem pozytywna, ale nie bez wielu krytycznych uwag. Oczekiwania wobec tej gry miałem wielkie; jestem fanem zarówno fabularnej Neuroshimy, jak i jej planszowego wcielenia, a dodatkowo wciąż poszukuję gry karcianej doskonalszej od &#8222;Race for the galaxy&#8221;. Okazało się, że gra jest sympatyczna i ma potencjał, <em>ALE&#8230; </em> niejasna instrukcja zawierająca błędy, braki w żetonach, tor punktacji na odwrocie pudełka, mało elegancka mechanika, drobne braki w ikonografii, nierówne szanse stron i dziwne sytuacje w trakcie gry powodują, że nie dość, że nie mamy do czynienia z &#8222;RftG killerem&#8221;, to jeszcze tylko zgrzytać zębami można, mając w myśli wizję tego, jak wspaniałą grą mógłby &#8222;Stan&#8221; zostać, gdyby nie gówniane niedoróbki, braki i babole. Właśnie to jest tu najbardziej wkurwiające i doprowadzające do płaczu; gra nie jest zepsuta &#8211; jest po prostu pełna piasku w swoich trybikach!</p>
<p>Ale może taki urok postnuklearnych mechanizmów?</p>
<div id="attachment_549" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_mutki.jpg"><img class="size-medium wp-image-549" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_mutki.jpg?w=300&#038;h=178" alt="" width="300" height="178" /></a><p class="wp-caption-text">Mutki przepędzą wszelkie smutki.</p></div>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-99" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg?w=655&#038;h=14" alt="" width="655" height="14" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><strong> O C E N A </strong></p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-29" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_4.jpg?w=655&#038;h=73" alt="" width="655" height="73" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/529/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/529/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=529&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/30/51-stan-mega-megatonowa-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelko.jpg?w=221" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_karty2.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_zetony.jpg?w=178" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_pudelkopuste.jpg?w=217" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_tor.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/51_mutki.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_4.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Nowy rok, nowe gry</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/11/nowy-rok-nowe-gry/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/11/nowy-rok-nowe-gry/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 03:12:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[gry komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=511</guid>
		<description><![CDATA[Ostatni wpis z listopada, niedobrze. Trzeba nadrobić zaległości, a czyż można wskazać na to lepszy okres, jak nowy rok i związane z nim postanowienia? Wiadomo, że większość postanowień już w lutym przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, ale miejmy nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Ogromną motywacją dla mnie jest fakt, że ktoś ten blog czyta [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=511&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/premiery.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-512" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/premiery.jpg?w=655" alt=""   /></a></p>
<p><strong>Ostatni wpis z listopada, niedobrze. Trzeba nadrobić zaległości, a czyż można wskazać na to lepszy okres, jak nowy rok i związane z nim postanowienia? Wiadomo, że większość postanowień już w lutym przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, ale miejmy nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Ogromną motywacją dla mnie jest fakt, że ktoś ten blog czyta &#8211; świadczy o tym choćby korespondencja, jaką prowadzę z dwojgiem zupełnie obcych mi osób, które z tego miejsca serdecznie pozdrawiam!</strong><span id="more-511"></span></p>
<p>Ponieważ nowiutkie 12 miesięcy, jakie nam właśnie zasponsorowano oznacza kolejne stosy różnorakich gier, postanowiłem zrobić sobie małe kalendarium tego, co wyjdzie. Skupiłem się (na razie) na grach elektronicznych, z nastawieniem na jedyną akceptowalną przeze mnie platformę, czyli PC. Myślę, że poniższe zestawienie może być ciekawym drogowskazem dla Czytelników, jak też pokazać w jakiś sposób granice moich zainteresowań, choć od razu ostrzegam, że jest to wielce złudne, gdyż albowiem jestem niemal pewny, że pojawią się i inne szatany, które zawładną resztkami czasu wolnego, jakim będę jeszcze dysponował. Życie jest takie ciężkie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>DEAD SPACE 2 (koniec stycznia 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia: <em>będzie średnio &#8211; szkoda</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p>Część pierwsza była dla mnie ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem. Jedna z dwóch nowych marek Electronic Arts (druga to &#8222;Mirror&#8217;s Edge) zebrała bardzo dobre opinie i sprzedała się słabo, za to spiracona została w stopniu znacznym. Najwidoczniej smutni panowie z EA postanowili dać projektowi drugą szansę &#8211; mimo wszystko oceny były bardzo przychylne &#8211; i puścili nieco kasy na produkcję kontynuacji. Oczywiście, z odgórnym przykazem, że teraz ma być więcej, lepiej, głośniej, a przede wszystkim &#8211; multiplayer. No właśnie&#8230; i tego się boję.</p>
<p>&#8222;Dead space&#8221; było mieszanką klimatów, które strasznie mnie stymulują, czyli s-f, horroru, dziwnych postaci, niedomówień (milczący bohater w świecącej masce), krwawych scen, nieszablonowych pomysłów (spacer w przestrzeni, ach!) i tego dziwnego uczucia, że coś mnie właśnie wessało po końcówki uszu. Gra była mroczna, poważna i momentami naprawdę przerażająca. Jasne, większość &#8222;tych momentów&#8221; budowana była o stwora, który właśnie z wrzaskiem wyskoczył zza rogu, ale mimo wszystko cała otoczka była absolutnie niesamowita, z efektami dźwiękowymi chyba na początku.</p>
<p>Trochę się boję, że dwójka nie spełni pokładanych w niej oczekiwań; chłopaki będą chcieli lepsze zamiast dobrego, a dodatkowo nie będzie już ważnego elementu, czyli zaskoczenia. To chyba zadziałało na mnie dość bardzo, że do końca nie byłem pewien, w co tak naprawdę będę grał. Kupiłem pudełko trochę z ciekawości (bo klimat zalatywał Alienem), a skończyło się na tym, że kompletnie odpłynąłem. Część druga to już produkt, wiem kto będzie bohaterem, z czym będzie walczył i jak, a do tego ten pierdolony multiplayer, który pasuje tu jak pudel w dupie.</p>
<p>Zwyczajnie boję się, że o ile jedynka była owocem pasji, o tyle część druga będzie owocem zarobku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>PORTAL 2 (kwiecień 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia: <em>będzie dobrze, a momentami bardzo dobrze</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<div id="attachment_522" class="wp-caption alignright" style="width: 410px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/portal2.jpg"><img class="size-full wp-image-522" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/portal2.jpg?w=655" alt=""   /></a><p class="wp-caption-text">Wejdź tam, wyjdź tam.</p></div>
<p>&#8222;Portal&#8221; zaskoczył chyba wszystkich. Został dodany jako swoista ciekawostka do &#8222;Orange Box&#8217;a&#8221;, zrobiona jakby od niechcenia, zupełnie bezpretensjonalnie. Absurdalne poczucie humoru, jeden, dobry pomysł i sporo zabawy fizyką wystarczyło, żeby ta giereczka stała się jednym z bardziej interesujących tytułów w ogóle. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zagrać w &#8222;Portal&#8221;, absolutnie powinniście, bez względu na płeć i wiek (dodatkowo gra została wydana też z polskimi napisami, więc nie powinno być problemów ze zrozumieniem specyficznego humoru &#8211; przynajmniej na płaszczyźnie językowej). Zdradzać sekretów nie chcę, bowiem &#8222;Portal&#8221; warto kosztować od początku do końca samemu. Ale jeśli już w niego zagracie, z całą pewnością potwierdzicie to, że druga część jest grą, na którą warto czekać!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>DEUS EX: HUMAN REVOLUTION (kwiecień 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia: <em>wielka niewiadoma &#8211; nastawienie sceptyczne</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/deus_ex.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-515" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/deus_ex.jpg?w=655" alt=""   /></a> </em></strong></p>
<p>Największe obawy związane z tym tytułem podzielam chyba z większością fanów serii. Czy przypadkiem nowy Ex nie stanie się kolejnym, efektownym ale głupawym shooterem z lekko zarysowaną fabułą i możliwością inwestowania punktów w Siłę lub Siłę poprzez Strzelanie? Oczywiście, póki co nie ma na to odpowiedzi. Zapowiedzi dotyczące trzeciej części &#8222;Deus Ex&#8217;a&#8221; raczej napawają optymistycznie. Wyborny filmik promocyjny, zapewnienia twórców, że poznali się na błędach części drugiej i ich nie powtórzą, pojedyncze obrazki z gry przedstawiające nie tylko wybuchające rzeczy oraz, może przede wszystkim, zacni przodkowie, z legendarnym Deus Ex&#8217;em na przedzie.</p>
<p>Jest cyberpunk, są roboty, są tematy polityczne i społeczne, jest smutny, dobrze zbudowany mężczyzna z metalowymi protezami zamiast rąk, palący ze wściekłością (?) papierosa. W mordę, wszystko się zgadza, wszystko jest na miejscu&#8230; Jeżeli tylko tego nie spieprzą, będzie to kawał dobrej gry. Trzymam kciuki w metalowym uścisku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>WIEDŹMIN 2 (maj 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia: <em>będzie dobrze</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p>Jakaż to była gra! Taka niepolska (wykonanie), a jednocześnie taka polska (klimat)! Nareszcie nie walczyło się ze stworami, których nazwy pochodziły z amerykańskich legend, ale takimi, o których można przeczytać u Słowackiego. Klimat, klimat, klimat. Kapitalna oprawa graficzna, bardzo nastrojowa muzyka, niezłe dialogi, całość trzymają się kupy. Pewnie, było całe wiadro wkurwiaczy; klony wśród postaci, Geralt, który nie mógł przeskoczyć płotka sięgającego kolan, samorozwiązujące się questy, czasami czerstwe wymiany zdań czy nie do końca idealny system znaków. Ale takie rzeczy wytknąć można wszystkiemu we wszechświecie (nawet Pluton przestał być nazywany planetą), natomiast polskich gier na światowym poziomie wciąż mało. A &#8222;Wiedźmin&#8221; stał się światowy i to tylko dlatego, że po prostu jest dobrą grą.</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/wiedzmin.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-521" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/wiedzmin.jpg?w=300&#038;h=116" alt="" width="300" height="116" /></a></p>
<p>Dwójka ma być jeszcze lepsza. Krótsza, ale bardziej nabita, z przeprojektowanym systemem walki, nowymi znakami, generatorem postaci niezależnych i białą kitką, dyndającą na wietrze. Do tego latające smoki, panie, jakiś łysy brutal z poharataną gębą i gość wymiatający dwoma mieczami, jak patykami do popychania kółka. Wierzę, po prostu wierzę, że &#8222;Wiedźmin 2&#8243; skopie dupy. Że to będzie przynajmniej wyśmienita gra, a jeśli tylko Autorzy się spięli, może wyjść coś więcej nawet. Mam nadzieję, że porażka w postaci niedokończonego &#8222;Wiedźmina&#8221; na konsole i dziwnych zawirowań w firmie nie wpłynie na jakość tej fantastycznie zapowiadającej się gry. &#8222;Wiedźmin&#8221; jest nasz, jest na PC i już raz zarządził. Czekam z niecierpliwością.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>DUKE NUKEM FOREVER (maj 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia:<em> (o ile się ukaże) będzie&#8230; dziwnie</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em></p>
<div id="attachment_520" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/duke.jpg"><img class="size-medium wp-image-520" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/duke.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Nukem &#039;till they glow, then shoot &#039;em in the dark.</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p></em></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na 100% kupię w dniu premiery, czy mi się spodoba &#8211; nie wiem. Na pewno wzięli się za to odpowiedni ludzie, bo ekipa GearBox (od &#8222;Borderlands&#8221;) to niezłe świry, co udowadnia choćby ten filmik:</p>
<p><object width="655" height="393"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BmUJrKGN3C0?fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/BmUJrKGN3C0?fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="655" height="393" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Trudno sobie wyobrazić, aby taka gra jak Duke mogła trafić w lepsze łapska. Oczywiście, wciąż pozostaje kwestia, czy gra w ogóle zostanie wydana czy też jest to kolejna zagrywka w stylu &#8222;jeszcze nie umarła, poczekajcie chwilę&#8221;. Zostało jednak powiedziane:</p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>Always bet on Duke!</p></blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8230;i mam zamiaru się tego trzymać.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>NOWY TOMB RAIDER (gdzieś w 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia:<em> może być świetnie</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p>Matko Przenajświętsza, ktoś wpadł na to, że może warto by coś w Tomb Raiderach zmienić! Co prawda można wciąż przerzucać prawa autorskie do innych firm i niech się męczą z sześćdziesiątym odcinkiem platfmormówki, ale ogólnie to chyba niezłym pomysłem byłoby przemyślenie koncepcji i&#8230; cóż&#8230; JAKIEŚ, KURWA, ODŚWIEŻENIE?!</p>
<div id="attachment_517" class="wp-caption alignleft" style="width: 244px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/nowa_lara.jpg"><img class="size-medium wp-image-517 " title="nowa_lara" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/nowa_lara.jpg?w=234&#038;h=240" alt="" width="234" height="240" /></a><p class="wp-caption-text">Nowa Lara</p></div>
<p>Nie mówię, żeby robić nagle wyścigi kajaków na X-boxa, ale nareszcie coś w temacie drgnęło i oczom naszym ukazała się &#8222;Lara Croft and the Guardian of Light&#8221; (wcale nie ma nic wspólnego z Indianą Jonesem), czyli znacznie prostsza, mniejsza gra najeżona przeszkodami, które można pokonywać wspólnie z drugim kolegą/koleżanką, który wcieli się w rolę tajemniczego pana z tatuażami i przekłutym nosem. Gra jest świetna, wciągająca, dobrze wygląda i nawet odezwać się umie. Nareszcie!</p>
<p>Tymczasem jednak powstaje nowy Tomb Raider, który jednak ma przedstawić nam nową wersję Lary, znacznie młodszą i z pomniejszonymi cyckami (czasem słońce, czasem deszcz; takie życie), a dodatkowo zrewolucjonizować spojrzenie na serię. Nie będzie już skakania po ustępach i występach, a zamiast tego mieć miejsce będzie walka o przetrwanie w bardzo trudnych do opanowania środowiskach. Pierwsze obrazki z gry napawają optymizmem, jeśli chodzi o jakość grafiki, bowiem prezentują się lepiej, niż okazale. Jeśli chodzi o pozostałe kwestie, to trzeba zawierzyć twórcom na słowo i wyczekać swoje. Oficjalny termin premiery nie został jeszcze podany, ale będzie to raczej na pewno 2011.</p>
<p>Aha, żeby nie było, wyjaśnijmy sobie jedno. Jestem wielkim fanem serii od jej części pierwszej i choć nie grałem we wszystkie, to ostatnie produkcje bardzo mi się podobały, zwłaszcza ich rozmach i różnorodność (to akurat zawsze było wyróżnikiem serii), aczkolwiek wciąż dręczyło mnie podskórnie pytanie &#8222;ile można?&#8221;. Jak widać, nie byłem sam.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>MASS EFFECT 3 (koniec 2011)</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Przeczucia: <em>ME1 było OK, ME2 było OK, ME3 będzie OK</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em> </em></strong></p>
<p>Zwieńczenie trylogii s-f, którą uznaję za bardzo udaną. W ME przede wszystkim urzeka mnie konstrukcja świata i pieczołowitość, z jaką do niej podchodzą twórcy, jednocześnie pakując wszystko w stricte hollywoodzką konwencję, z wybuchami, pościgami, strzelaninami i tym wszystkimi co ludzie lubią oglądać na dużym ekranie. Część druga ME była uproszczona w stosunku do pierwszej, ciekawi mnie więc, w którą stronę zdecydowali się pójść ludzie z Bioware w przypadku zakończenia (przynajmniej oficjalnie zapowiedzianej trylogii, choć nie chce mi się wierzyć, że na tym się zakończy). Prościej się już jakby nie da, bo WSZYSTKIE misje w dwójce związane były ze strzelaniem do celów chowających się za murkami, więc to jednak dość specyficzny gatunek, a mianowicie action-cRPG, nie mylić z cRPG, do którego ostatnio najbliżej było &#8222;Fallout: New Vegas&#8221;.</p>
<div id="attachment_519" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/me3.jpg"><img class="size-medium wp-image-519" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/me3.jpg?w=300&#038;h=195" alt="" width="300" height="195" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Jeśli Shepard nie przybędzie wkróce, nie będzie kogo ratować&quot; - ludzie gadajo.</p></div>
<p>Nie mam tego ME za złe, o nie. Taka to specyfika tej jednak konsolowej produkcji, która ma przede wszystkim dobrze wyglądać na dużych telewizorach, z ludźmi siedzącymi na kanapie. Jeśli tak spojrzeć na ten tytuł, to sam fakt śmiertelnie szczegółowych, naukowych opisów planet może wręcz wprawić w konsternację. Myślę, że 90% dzieciaków w ogóle nie czytało tych opisów, tylko napierdalało spocone guziki na padach, żeby uzbierać surowce za kolejną wersję strzelby.</p>
<p>W ME ciekawie też potraktowano&#8230; a, pies to trącał. Napiszę o tym osobny artykuł.</p>
<p>Po prostu czekam na część trzecią, bo dwie poprzednie były super. I mam nadzieję, że ktokolwiek będzie ją w Polsce dystrybuował, odważy się na pełen dubbing (tak, właśnie tak!).</p>
<p style="text-align:center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align:center;"><strong>POZOSTAŁE</strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align:left;">Jeśli chodzi o ten rok, ogromne nadzieje pokładam jeszcze w grach z gatunku &#8222;indie&#8221;, czyli tworzonych przez małe grupki zapaleńców, a czasem nawet pojedyncze osoby. Takie produkcje są często napędzane rewelacyjnymi pomysłami, które w zupełności wystarczą, aby doskonale przy nich spędzać czas. Zresztą uważam je za element zdrowego ekosystemu, w którym obok produkcji za miliony dolarów istnieć mogą też takie stworzone za dolarów kilka &#8211; i obie znajdą swoich fanów i obie dostarczą im rozrywki.</p>
<p style="text-align:left;">Może coś ciekawego pojawi się też w postaci DLC do &#8222;Fallout: New Vegas&#8221;, najlepszej gry ubiegłego roku. Pierwszy dodatek, &#8222;Dead money&#8221;, nie zapowiada się co prawda wyjątkowo wstrząsająco (w sumie to warto powiedzieć: zapowiada się na dość kupowatą strzelankę w klimatach Stalkera &#8211; po co to?!), ale nadzieja umiera ostatnia, może dlatego, że ma tak dużo głupich dzieci.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/511/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/511/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=511&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2011/01/11/nowy-rok-nowe-gry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/premiery.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/portal2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/deus_ex.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/wiedzmin.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/duke.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/nowa_lara.jpg?w=293" medium="image">
			<media:title type="html">nowa_lara</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2011/01/me3.jpg?w=300" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Erynie &#8211; o nie&#8230;</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2010/11/05/erynie-o-nie/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2010/11/05/erynie-o-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Nov 2010 17:07:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Planszowe]]></category>
		<category><![CDATA[erynie]]></category>
		<category><![CDATA[gry planszowe]]></category>
		<category><![CDATA[krajewski]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[kuźnia gier]]></category>
		<category><![CDATA[znak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=503</guid>
		<description><![CDATA[Wydawnictwo Kuźnia Gier (od gier planszowych) poinformowało w komunikacie prasowym, że wespół w zespół z wydawnictwem Znak (od książek) wydadzą w okresie przedświątecznym ciekawie zapowiadający się pakiet, w skład którego wejść ma najnowsza książka Marka Krajewskiego &#8222;Erynie&#8221;, przewodnik informacyjny „Makabryczna zbrodnia wstrząsnęła Lwowem” oraz gra planszowa. Z całej paczki największe moje przerażenie wzbudza właśnie ostatni [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=503&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/znak-erynie_cov.jpg?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-505" /></p>
<p><strong>Wydawnictwo Kuźnia Gier (od gier planszowych) poinformowało w komunikacie prasowym, że wespół w zespół z wydawnictwem Znak (od książek) wydadzą w okresie przedświątecznym ciekawie zapowiadający się pakiet, w skład którego wejść ma najnowsza książka Marka Krajewskiego &#8222;Erynie&#8221;, przewodnik informacyjny „Makabryczna zbrodnia wstrząsnęła Lwowem” oraz gra planszowa. Z całej paczki największe moje przerażenie wzbudza właśnie ostatni element.</strong><span id="more-503"></span></p>
<p>Większość wytworów intelektualnych może być produkowana na jedne z dwojga sposobów: z potrzeby serca i z potrzeby portfela. I tak, można nakręcić skromny film, bo odczuwa się taką potrzebę, ale można też nakręcić przepełniony efektami specjalnymi i Megan Fox superhit, bo lepiej jest mieć 100 milionów dolarów, niż ich nie mieć. Można nagrać płytę z poezją śpiewaną, bo takiego pokroju człowiekiem jest się, można też jednak zaserwować składankę hitów pop wyprodukowaną przez znanego, czarnego producenta. Można w końcu napisać, przetestować i wydać grę planszową, bowiem jest się fascynatem tego hobby, ale można również zgodzić się na spłodzenie potworka, bo ktoś nam za to zapłaci.</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie.jpg?w=204&#038;h=300" alt="" title="" width="204" height="300" class="alignleft size-medium wp-image-506" /></a>Jesteśmy w Polsce, a tu się narzeka, więc wezmę na siebie ten ciężar i powiem to wprost: &#8222;Erynie&#8221; raczej na pewno będzie pasztetem. Nawet jeśli uda się Kuźni Gier wymyślić jakieś fajne patenty (w co już wątpię), to siądzie wykonanie, które siłą rzeczy poziomu będzie mizernego &#8211; wątła, składana plansza, która wykrzywia się po każdym rozłożeniu, cieniutkie karty i żetony, które będą krzywo przycięte i niemal niemożliwe do wyjęcia bez pomocy nożyczek. Sama gra będzie miała ze dwa ciekawe pomysły, które jednak utoną w morzu przeciętności i całkowitego braku testów, które oczywiście &#8211; ze względu na krótki okres produkcji &#8211; zostały zupełnie pominięte lub ograniczyły się do 10 rozgrywek &#8222;na szybko&#8221;. Instrukcja będzie chaotyczna i koślawo napisana, a niejasne sytuacje nigdzie nie będą wyjaśnione. Zapomnijcie o indeksie, najważniejszych pytaniach i odpowiedziach, ramkach z podpowiedziami i sensownym ułożeniu tekstu. Całość zamknie się na 4 stronach. Jakiekolwiek segregowanie elementów w pudełku to marzenie bogaczy; tutaj pudełko ma służyć jako coś zbędnego, a nie element całości, warto więc pamiętać o narkoworeczkach. </p>
<p>Jeśli gra będzie prostą ciekawostką dla nowych graczy, polegającą na krążeniu po planszy i zbieraniu żetoników, to mam od razu pytanie takie: Po kiego chuja coś takiego? Seriously. Rozumiem, siano jest ważne, zlecenie jest ważne, od czasu do czasu jest się po prostu najemnikiem. Ale czy to naprawdę musi tak wyglądać? Czy musi być wydana gra, na którą większość zerknie raz, drugi, po czym wypierdoli na strych i zapomni po 5 minutach?</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie2.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie2.jpg?w=300&#038;h=265" alt="" title="" width="300" height="265" class="alignright size-medium wp-image-507" /></a>W grę zagram 3 razy. Pierwszy raz z ciekawości, drugi raz, żeby się upewnić i trzeci raz, bo akurat ktoś będzie chciał. Potem najdzie myśl: &#8222;W sumie ten patent jest niezły, ale cała reszta kompletnie ssie. Po co męczyć się ze średnią grą, skoro mogę grać w coś świetnego?&#8221;. Autorzy z Kuźni Gier dostali zlecenie na pudełko pierogów, zakasali więc rękawy i wzięli się za ugniatanie ciasta. Końcowy efekt nie ma żadnego znaczenia, pierogi i tak się sprzedadzą, ludzie je zjedzą, przetrawią i wydalą, a trochę grosza zawsze wpadnie. I będzie można do CV wpisać.</p>
<p>W tym wszystkim najbardziej jest mi żal tematyki, bo romans literatury z grami planszowymi i to na typowo polskim podwórku (a nie ściągnięty z amerykańskiego s-f) brzmi tak niesamowicie smakowicie, że aż ślina się gromadzi w kącikach ust. A jeśli jeszcze dodać, że chodzi tu o znanego i cenionego Krajewskiego, który potrafi budować cholernie sugestywny klimat&#8230; To mogło być tak piękne. Zlecić projekt odpowiednim ludziom, dać im rok. Jasne, kto za rok będzie chciał kupić książkę, która miała premierę już dawno temu? A od czego są edycje kolekcjonerskie, wzbogacone ilustracjami znanego rysownika, ścieżką dźwiękową, wersją audio, w twardej oprawie? Dogadać się ze Znakiem: &#8222;OK, pójdziemy na deal, ale chcemy zrobić GRĘ PLANSZOWĄ. W pudełku, z dobrymi elementami, z morderczą grafiką, przetestowaną, przemyślaną, bogatą. Pół na pół &#8211; książka w super wydaniu i super gra&#8221;. Postawić na styl, na jakość, na ciężki klimat, na wykonanie. Zagrać, jak Apple.</p>
<p>Dostaniemy jednak tackę z pierogami. Niedogotowanymi, prawie bez farszu, na styropianie. Damn it.</p>
<p>Albo się mylę.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/503/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/503/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=503&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2010/11/05/erynie-o-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/znak-erynie_cov.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie.jpg?w=204" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/11/erynie2.jpg?w=300" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Cyfrowa historia gier</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2010/10/04/cyfrowa-historia-gier/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2010/10/04/cyfrowa-historia-gier/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Oct 2010 23:38:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[abandonware]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowe marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[gry komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[historia gier]]></category>
		<category><![CDATA[piotr mańkowski]]></category>
		<category><![CDATA[stare gry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=489</guid>
		<description><![CDATA[Piotr Mańkowski, wieloletni gracz, recenzent i pisujący na temat gier amator tych produkcji (tych, czyli elektronicznych) wydał parę miesięcy temu książkę, którą należy potraktować bardzo poważnie, pomimo tytułu. Powaga wynika z faktu, że na polskim rynku niewiele jest pozycji poruszających (pozycje poruszające &#8211; muszę to zapamiętać) tematykę gier elektronicznych, a już na pewno braknie książki, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=489&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/marzenia.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-492" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/marzenia.jpg?w=214&#038;h=300" alt="" width="214" height="300" /></a>Piotr Mańkowski, wieloletni gracz, recenzent i pisujący na temat gier amator tych produkcji (tych, czyli elektronicznych) wydał parę miesięcy temu książkę, którą należy potraktować bardzo poważnie, pomimo tytułu. Powaga wynika z faktu, że na polskim rynku niewiele jest pozycji poruszających (pozycje poruszające &#8211; muszę to zapamiętać) tematykę gier elektronicznych, a już na pewno braknie książki, która skupiłaby się na historii; od prehistorii sięgającej lat 60., aż po dzień dzisiejszy i te naszpikowane mikroprocesorami wynalazki. A takie właśnie są <strong>&#8222;Cyfrowe marzenia&#8221;</strong>.</p>
<p>Powiedzmy to wprost &#8211; pierwsze wrażenie nie jest najlepsze, szczególnie dla kogoś, kogo tematyka nie interesuje aż tak bardzo<span id="more-489"></span>. Co prawda okładka może zwrócić na siebie uwagę w księgarni, ze względu na niebieski, <em>technologiczny</em> kolor i postacie ze słynnych gier, ale wypięta w rozkroku dupa też zwróci uwagę, co nie znaczy, żeby dawać taki obrazek od razu na obwolutę. Połączenie wyglądającego na maskotkę Mario, przybrudzonego pyłem Wiedźmina  i wykrzywionej w jakimś grymasie Lary Croft to miks dość refluksogenny. Jeśli dołożyć do tego nie najszczęśliwszy tytuł, na pierwszy rzut oka całość zalatuje niezłą tandetą, skierowaną do kompletnych geeków lub ludzi pozbawionych gustu. Opamiętanie przychodzi, kiedy przypominamy sobie, żeby nie oceniać książki po okładce.</p>
<p>Pozycja &#8211; w przeciwieństwie do książeczki &#8222;Dawno temu w grach&#8221; Bartka Kluski &#8211; jest gruba, bo liczy sobie bagatela 350 stron (i to bez indeksu, który JEST!). Wszystkie one wypełnione są po brzegi dużą i czytelną czcionką, dzięki czemu nie ma problemów z męczeniem oczu i przykładaniem kartek do nosa. Ilustracje pojawiające się od czasu do czasu na kartach są stosunkowo niewielkie, pełnią raczej rolę ciekawostek i, podobnie jak całość, są czarno-białe. Chyba trochę szkoda, bo przydałaby się choćby jakaś wkładka z kolorowymi fotami co ważniejszych punktów przełomowych w historii, ale może i na to przyjdzie czas przy okazji reedycji. Której, oczywiście, życzę.</p>
<p><div id="attachment_494" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/mankowski.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/mankowski.jpg?w=300&#038;h=227" alt="" title="" width="300" height="227" class="size-medium wp-image-494" /></a><p class="wp-caption-text">Autor wygląda na sympatycznego gościa, nawet bez tych durnych okularów.</p></div>Tekst składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy, &#8222;Prehistoria&#8221;, skupia się na początkach gier elektronicznych, kiedy to dwie odbijające się od siebie kreski stanowiły rzecz, dla której można zabić. Drugi, &#8222;Czas cudów&#8221;, omawia lata 80., opisuje powstanie pierwszych konsol i komputerów, przedstawia ludzi-legendy oraz przytacza tytuły, które budowały historię gier. Część trzecia, czyli &#8222;Filmowa Odyseja&#8221;, to lata 90. i bardzo szybki rozwój tej gałęzi rozrywki. Tu pojawiają się tytuły, które pamiętam doskonale. I w końcu &#8222;Sequele i piksele&#8221; opisują sytuację po roku 2000. Ostatni, czwarty rozdział w kapitalny sposób pokazuje, jak ogromny skok został wykonany przy okazji programowania i wydawania gier, choć nie tylko. Wraz z nimi zmienił się przecież świat, kultura, społeczeństwo&#8230; Nie wszystko jednak przechodziło przez taką burzę. Idea radia czy samochodu nie zmieniła się zbytnio przez wiele lat, natomiast białe piksele na czarnym tle w porównaniu z dzisiejszymi strzelankami wojennymi pokazują dobitnie, że te dwie rzeczy wywodzą się z innych wymiarów. Co nie jest prawdą.</p>
<p>Mańkowski przyjął ciekawą koncepcję pisania. Cała książka to długa opowieść-rzeka, w której pojawiają się nie tylko tytuły gier, co oczywiste, ale również nazwiska osób za nimi stojące i maszyny, dzięki którym gracze na całym świecie mogli machać joystickami w radości i chwale. To jednak za mało powiedziane; książka pokazuje Autorów w kalejdoskopie przeróżnych zawirowań, jakie miały miejsce w tym światku. Ludzkie dramaty mieszają się tu ze scenami rodem z komedii, a idiotyczne decyzje warte miliony dolarów poprzetykane są tworzeniem gier w przydomowym garażu. To jest największa siła <strong>&#8222;Cyfrowych marzeń&#8221;</strong>. To nie jest zbiór tabelek, wykresów i osi porównawczych, suchych faktów opisywanych w obiektywny, dziennikarski sposób. To nie jest pieprzona arkusz kalkulacyjny. Autor zabiera czytelnika w podróż, w <em>Jurassic Park</em> gier wideo; we wstępie zaprasza go do kolorowego, żółto-zielonego jeepa i razem ruszają ku przygodzie. Po drodze, oprócz wielkich faktów, przełomowych momentów i wyznaczników nowych jakości pojawiają się też drobiazgi, które budują klimat aż po sam sufit. Świadomość tego, że jedną grę napisał egocentryk o wybujałych ambicjach na miarę Napoleona, a drugą zakompleksiony wieszak na ubrania, pozwala odkryć nowe spojrzenie na przytaczane gry. Zdecydowanie się na tą formułę było dobrym posunięciem.</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/driller.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/driller.jpg?w=198&#038;h=300" alt="" title="" width="198" height="300" class="alignleft size-medium wp-image-497" /></a>Nostalgia, która z całą pewnością jest jednym z motorów napędowych tego projektu, bywa też po części jego wadą. Widać wyraźnie, że im dalej od lat 80. i im bliżej do czasów współczesnych, tym bardziej Autor ma problem z pisaniem zaangażowanym emocjonalnie, z polotem, werwą. Widać oznaki zmęczenia i przebijające się przez kolejne zdania &#8222;kiedyś było lepiej&#8221;. Samo to w sobie nie jest niczym złym, osobiście znacznie lepiej czyta mi się teksty o grach, gdzie autor dopowiada coś od siebie, niż suche sprawozdania o tym, co, gdzie i kiedy miało miejsce. Niemniej jednak postanowiłem odnotować ten fakt z kronikarskiego obowiązku.</p>
<p>Jak słusznie zauważył jeden z czytelników, gdyby miał on wypić kieliszek wódki za każdym razem, gdy w książce pojawia się stwierdzenie &#8222;Świat nigdy nie był już taki sam&#8221;, to pod koniec pełzałby po podłodze. Błędów na stronach nie ma dużo, widać, że korekta nie zaspała i naprawdę postarano się, aby całość wyglądała ładnie nie tylko pod względem językowym, ale również merytorycznym. Nie ustrzegło to jednak przed pojawieniem się takich kwiatków, jak ten wymieniony. To oczywiście zabawna ciekawostka, a nie poważny zarzut.</p>
<p><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wolfen.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wolfen.jpg?w=300&#038;h=177" alt="" title="" width="300" height="177" class="aligncenter size-medium wp-image-498" /></a></p>
<p><strong>&#8222;Cyfrowe marzenia&#8221;</strong> to ważna książka, bo pokazuje, że elektroniczne gry to nie wyrwane z kontekstu &#8222;coś&#8221;, a gałąź rozrywki, momentami hacząca może o sztukę, która ma już swoją historię, swoich ludzi i swoje dokonania. Książka wspaniale pokazuje, w jakim tempie rozwijała się ta branża i że pomimo lat chudych niemożliwym było, aby znikła całkowicie. Rozdział czwarty kończy się, co dość oczywiste, pewnym zawieszeniem. Czytelnik sam musi postawić sobie pytanie, w jakim kierunku potoczy się przyszłość gier. Obecnie pałeczka znajduje się po stronie wielkich korporacji i ich wielkich pieniędzy, ale bez ludzi, którzy będą w stanie wymyślać nowe koncepcje ta machina daleko nie zajedzie.</p>
<p><div id="attachment_499" class="wp-caption alignleft" style="width: 218px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wiedzmak.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wiedzmak.jpg?w=208&#038;h=300" alt="" title="" width="208" height="300" class="size-medium wp-image-499" /></a><p class="wp-caption-text">Nie mogło się obejść bez smakowitej reklamy.</p></div><strong>&#8222;Cyfrowe marzenia&#8221;</strong> to ważna książka również z tego powodu, że pokazuje, iż Polska staje się normalnym krajem, gdzie taką pozycję można już wydać. Nie w głównym obiegu co prawda (Wydawnictwo <em>Trio</em> to jednak nie <em>Znak</em>), ale można o niej powiedzieć w <em>Teleexpresie</em>, można pojawić się na popularnych portalach internetowych, można udzielać wywiadów. I co najważniejsze &#8211; jest szansa, że znajdą się czytelnicy, którzy książkę kupią i przeczytają.</p>
<p>Najbardziej istotne pytanie dla tego, kto właśnie czyta te słowa to zapewne: czy warto kupić? Czy warto przeczytać? Cóż, jeśli czytasz ten tekst, to znaczy, że w jakimś stopniu jesteś zainteresowany tematyką gier. W takim przypadku książkę polecam absolutnie. Jeśli gry Cię po prostu ciekawią, z pewnością warto ją przeczytać. Jeśli natomiast świat elektronicznej rozrywki jest Ci obcy, niezrozumiały i obojętny, to&#8230; najwyższa pora to zmienić!</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-99" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg?w=655&#038;h=14" alt="" width="655" height="14" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>- O C E N A -</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-30" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_5.jpg?w=655&#038;h=73" alt="" width="655" height="73" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/489/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=489&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2010/10/04/cyfrowa-historia-gier/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/marzenia.jpg?w=214" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/mankowski.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/driller.jpg?w=198" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wolfen.jpg?w=300" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/10/wiedzmak.jpg?w=208" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_5.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Miesiąc durnych wypowiedzi</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/23/miesiac-durnych-wypowiedzi/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/23/miesiac-durnych-wypowiedzi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Sep 2010 18:14:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[konsola]]></category>
		<category><![CDATA[konsole]]></category>
		<category><![CDATA[kontroler]]></category>
		<category><![CDATA[microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[playstation]]></category>
		<category><![CDATA[sony]]></category>
		<category><![CDATA[xbox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=478</guid>
		<description><![CDATA[Za taki można by uznać wrzesień tegoż roku. A wszystkie one wyskoczyły z ust ludzi powiązanych z Microsoftem i dotyczyły jego konsoli (czyż to nie interesujące?). Osobiście takie wypowiedzi mnie śmieszą w dość konkretny sposób. Jak wiadomo, w świecie kontrolowanym przez korporacje, a takim światem jest obecnie niestety świat gier elektronicznych, ludzie mają &#8222;stanowiska&#8221;. Im [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=478&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kudo.png?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-480" /></p>
<p>Za taki można by uznać wrzesień tegoż roku. A wszystkie one wyskoczyły z ust ludzi powiązanych z Microsoftem i dotyczyły jego konsoli (czyż to nie interesujące?). Osobiście takie wypowiedzi mnie śmieszą w dość konkretny sposób. Jak wiadomo, w świecie kontrolowanym przez korporacje, a takim światem jest obecnie niestety świat gier elektronicznych, ludzie mają &#8222;stanowiska&#8221;. Im lepiej płatne i przynoszące chwałę stanowisko, tym bardziej kurczowo trzymają się stołka &#8211; to jasne. Chcąc utrzymać się wspomnianego mebla, muszą wypełniać swoje zawodowe obowiązki i pokazywać co róż, że są najlepsi w tym co robią. Dla różnej maści rzeczników, reprezentantów, a nawet pracowników korporacji oznacza to bronienie własną piersią Produktu.<span id="more-478"></span> </p>
<p>Kudo Tsunoda, twórca microsoftowego Kinecta (czyli urządzenia, które pozwala grać w gry bez użycia kontrolera), stwierdził, że dziś już prawie nikt nie gra w FPS-y na PC. W wywiadzie wyjaśnił, że tego typu gry wywodzą się z komputerów i musiało dużo wody upłynąć, zanim przyjęły się na konsolach, ale ostatecznie to nastąpiło.</p>
<blockquote><p>Kiedy myślisz o rozwoju pierwszoosobowych strzelanek, wszystko zaczęło się na PC. Bardzo długo starano się przenieść te produkcje na konsole. Ludzie wówczas mówili dokładnie to samo, co obecnie mówią o Kinekcie – “To nigdy nie będzie wystarczająco dokładne,” lub “Nigdy nie będziesz czerpał przyjemności z grania w gry tego typu na konsolach; one zostały stworzone pod klawiaturę i myszkę i tak powinny być kontrolowane”. I faktycznie, większość przeniesionych tytułów nigdy nie była tak fajna, jak na PC. Bo zostały stworzone na PC.</p>
<p><strong>Halo odwaliło kawał dobrej roboty, pokazując, że można grać w te strzelanki na konsolach i teraz już prawie nikt nie gra w nie na PC. Teraz rządzą konsole.</strong></p></blockquote>
<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kudotsunoda.jpg?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-482" /></p>
<p>Wypowiedź p. Tsunody odczytuję na dwóch płaszczyznach; z jednej strony facet ma pewną dozę racji, co widać po wynikach sprzedażowych hitu tego roku, <em>Modern Warfare 2</em>. Gra sprzedała się znakomicie (co oznacza, swoją drogą, że seria ciągnąć się będzie przez najbliższe 10 lat minimum), ale ogromna większość pudełek trafiła w ręce konsolowców. WTF? Oznacza to tylko jedno &#8211; ludzie wciąż lubią grać w tego typu gry, ale, kierowani owczym pędem, pokupowali już konsole i to one zaczęły stanowić platformę do odpalania nowych tytułów. Jeszcze parę lat temu próba strzelania w pierwszej osobie na konsolach była poronionym pomysłem, dzisiaj to nikomu nie przeszkadza.</p>
<p>Jest jednak druga strona medalu. Pieprzenie o tym, że nikt już dziś nie gra w pierwszoosobowe strzelanki na PC można między bajki włożyć. To, że większość nadmuchanego hitu, jakim był MW2, sprzedała się na konsole nie świadczy jeszcze o tym, że PC nie żyje, nie liczy się, odpadł. Ktoś, kurwa, ostatecznie kupuje te karty graficzne za 2.000 zł! Uczciwie natomiast można wspomnieć o dwóch rzeczach: nieustającym piractwie, które prawie nie dotyczy konsol i momentami zdecydowanie różnych oczekiwaniach graczy konsolowych, a komputerowych. O ile przesadnie sensacyjne MW2 sprawdza się na Xboksie wspaniale, o tyle żaden gracz z kanapy nie tknąłby ARMA2 i jej podobnych. Coś mi mówi, że R.U.S.E. (strategia czasu rzeczywistego wypuszczona również na konsole, z przystosowanym specjalnie pod nie sterowaniem) nie sprzeda się na konsolach za dobrze, bowiem za mało tam migających kolorów, akcja jest za wolna i ogólnie nic się nie dzieje. Na PC-tach natomiast gra zostanie doszczętnie spiracona, więc powstanie części drugiej jest mocno wątpliwe.</p>
<p>O ile z powyższą wypowiedzią w jakimś stopniu mogłem się zgodzić, to druga jest już kwitowana jedynie (u)śmiechem politowania. Oto bowiem Stephen McGill, szef ds. konsoli Microsoftu na Wielką Brytanię, stwierdza otwarcie i bez zażenowania, że płyty blu-ray to bzdura, ciekawostka, która minie. Już teraz są zupełnie niepotrzebne, a z czasem okażą się całkowicie zbędne. Wszyscy wskazywali na czytnik DVD w Xboksie jako na wadę, a tymczasem okazuje się, że wcale tak nie jest (?):</p>
<blockquote><p>Ludzie zachwycali się tym rozwiązaniem, ale te czasy już minęły. Myślę, że ludzie dostrzegą, jak mądrą decyzją było utrzymanie niskiej ceny, a sam format Blu-ray odejdzie w zapomnienie. Użytkownicy przerzucili się z DVD na cyfrowe ściąganie i streaming, tak więc oferujemy jakość FULL HD poprzez te rozwiązania od razu, tutaj, natychmiast. Po co komu Blu-ray?</p></blockquote>
<p>Co za bałwan, dajcie mi proszę chwilę na wyśmianie się&#8230;  To właśnie przykład Robota z Korporacji, który piastuje &#8222;stanowisko&#8221; i pomyślał sobie, że musi coś powiedzieć, bo inaczej &#8222;góra&#8221; zauważy, że nic nie mówił od dłuższego czasu i wymienią go na lepszy model, jak w tej piosence. Wynalazł zatem jedną z rzeczy, jaką ludzie wymieniają przy wyborze pomiędzy produktem Microsoftu, a Sony &#8211; format DVD. Żaden zdrowo myślący człowiek nie zaprzeczy tezie, że czytnik blu-ray w konsoli PS3 to coś, co nokautuje błyskawicznie starzejącego się Xboksa jeszcze zanim wejdą na ring. Ale gdzie tam, nie dla Stephena! Blu-ray to pierdoła, nieważne, że ludzie kupują płyty na potęgę, sprzedaż rozwija się w tempie o jakim jeszcze nikt nie śnił, odtwarzacze schodzą z półek jak przysłowiowe ziemniaczki i nie widać końca tego popytu. Czasy tego formatu już minęły (serio &#8211; jak można napisać coś tak durnego?!), już po nim, szlus, amen. I to mówi gość, którego produkt dzielnie korzysta z DVD, przez co twórcy MUSZĄ się sztucznie ograniczać (robić mniejsze gry niżby chcieli, albo kompresować tekstury do maksimum)! </p>
<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/ps3_logo.png?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-484" /></p>
<p>Stephen zaznacza też, że przyszłość zapukała do naszych drzwi i można obecnie ściągać filmy w jakości płyt Blu-ray poprzez Sieć. O czym zapomina wspomnieć to fakt, że przez całe lata sprzedaży konsol na świecie wiele krajów (w tym Polska) było odciętych od tej możliwości, co z czasem wywołało protesty, które ostatecznie mają zakończyć się wprowadzeniem Xbox Live pod koniec tego roku. Nie ma to jak walnąć ludziom w oczy, że przecież można ściągać nie zorientowawszy się, że ludzie ci po prostu ściągać nie mogą &#8211; choć chcą. Zasłonę milczenia trzeba też spuścić na fakt, że nie wszyscy dysponują łączem PRZYNAJMNIEJ 6 mb/s, aby móc podziwiać pełną rozdzielczość&#8230;</p>
<p>Na deser Stephen, strzeliwszy już sobie w oba kolana i brzuch, postanawia załadować dodatkowo kulkę w stopę, popełniając najgorszy rodzaj faux pas, jaki można popełnić w marketingu, reklamie, czy jakkolwiek nazwać tę działalność. Zadaje pytanie, zachęcając tym samym do udzielenia odpowiedzi. &#8222;Po co komu Blu-ray&#8221;? Internauci już zdążyli udzielić całe mnóstwo odpowiedzi w komentarzach do wpisów, gdzie pojawił się cytat Stephena. Nie były to raczej odpowiedzi, których chciałby się spodziewać, co jest dość oczywiste, zważywszy na fakt, że cała jego wypowiedź jest tak bzdurna, że aż uszy więdną.</p>
<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/xbox.jpg?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-483" /></p>
<p>Po tych wypowiedziach widać dość jasno i klarownie, że Microsoft zaczyna przebierać nogami. Szczelina pomiędzy tym, co oferuje DVD w Xboksie, a Blu-ray w PS3 staje się coraz większa i widać to choćby po &#8222;ekskluziwach&#8221;, jakie wychodzą na obie platformy. W trakcie gdy gry na PlayStation zarzucają 52-calowy telewizor gracza feerią kolorów i doskonałych tekstur, &#8222;Alan Wake&#8221; dusi się niemiłosiernie, dogrywa spocony tekstury w tle i szybko wyświetla mgłę (jak za czasów pierwszego <em>Turoka</em>), co by nie było widać, że zaraz padnie na ziemię i już nie wstanie. W tym samym czasie Microsoft próbuje ratować sytuację (czyt. odwrócić uwagę) przedstawiając &#8222;rewolucyjny&#8221; sposób sterowania bez potrzeby używania żadnego sterownika nie wspominając jednak, że pomysł działa raczej wyłącznie dla rodzin z dziećmi, bo opóźnienia w przekładaniu ruchu ciała na ekran praktycznie uniemożliwiają granie w poważniejsze tytuły. Tymczasem Sony dopracowuje swoją magiczną różdżkę, wyposażając ją w przyciski (!) i pokazując z 10 różnych sposobów na jej wykorzystanie w grach, ze strzelaniem z łuku łącznie. </p>
<p>Obie konsole konkurują ze sobą jak mogą, a obie firmy za nimi stojące co róż wystawiają na ostrzał pacjentów mających walnąć jakieś głodne kawałki odnośnie wad konkurencji lub zalet własnych rozwiązań. Jakby jednak nie patrzeć, produkt Sony to zabawka znacznie bardziej przyszłościowa, co Microsoft zaczyna, zdaje się, dostrzegać.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/478/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/478/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=478&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/23/miesiac-durnych-wypowiedzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kudo.png" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kudotsunoda.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/ps3_logo.png" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/xbox.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Czarne historie (z czerwoną plamą)</title>
		<link>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/01/czarne-historie-z-czerwona-plama/</link>
		<comments>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/01/czarne-historie-z-czerwona-plama/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 18:16:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wielki Pionek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[czarne historie]]></category>
		<category><![CDATA[karcianka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gralnia.wordpress.com/?p=468</guid>
		<description><![CDATA[Czarne historie nie to kolejny film Spike&#8217;a Lee, opowiadający o życiu murzynów w południowym Chicago. &#8222;Czarne historie&#8221; to party game, a więc łatwa do rozegrania i banalna do zrozumienia gra, z której radość czerpać mogą niemal wszyscy. Pod warunkiem, że nie przeszkadza im gęsto ścielący się trup. Zasada działania jest prosta, jak odcinek z punktu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=468&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/czarne.jpg?w=655" alt="" title=""   class="aligncenter size-full wp-image-469" />Czarne historie nie to kolejny film Spike&#8217;a Lee, opowiadający o życiu murzynów w południowym Chicago. &#8222;Czarne historie&#8221; to <em>party gam</em>e, a więc łatwa do rozegrania i banalna do zrozumienia gra, z której radość czerpać mogą niemal wszyscy. Pod warunkiem, że nie przeszkadza im gęsto ścielący się trup.<span id="more-468"></span></p>
<p>Zasada działania jest prosta, jak odcinek z punktu A do B &#8211; jeden z grających bierze do ręki kartę i czyta na głos znajdujący się na niej opis. Przykładowo:</p>
<blockquote><p>Trzyosobowa rodzina poszła do ZOO. Ojciec spojrzał na tygrysa, który dostał ataku serca i padł, po czym mężczyzna wyciągnął pistolet i strzelił sobie w głowę.</p></blockquote>
<p>Wszyscy są oczywiście strasznie ciekawi dlaczego. Ten krótki opis historii zdaje się nie mieć żadnego sensu, ale na ziemi leży już trup, a zadaniem pozostałych graczy jest dojście do rozwiązania zagadki.</p>
<p><div id="attachment_471" class="wp-caption alignleft" style="width: 215px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kobieta.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kobieta.jpg?w=205&#038;h=300" alt="" title="" width="205" height="300" class="size-medium wp-image-471" /></a><p class="wp-caption-text">Przykładowa historia, kończąca się, co jasne, trupem.</p></div>Aby tego dokonać, mogą oni zadawać pytania &#8222;Prowadzącemu&#8221;, ale tylko w taki sposób, aby mógł on na nie odpowiadać &#8222;tak&#8221;, &#8222;nie&#8221; lub &#8222;spierdalaj&#8221; (no dobra, to ostatnie to mój home rule). Innych zasad brak. Celem tej zabawy jest odgadnięcie co tak naprawdę miało miejsce i doprowadziło do sytuacji, która została przedstawiona. Taka konstrukcja sprawia, że trudno jest tu jednoznacznie wskazać wygranych i przegranych. W grze biorą udział wszyscy zgromadzeni i mają prawo zadawać pytania bez ładu i składu, aż ktoś przedstawi w końcu wersję oficjalną, czyli zapisaną na odwrocie karty.</p>
<p>Problem z &#8222;Czarnymi historiami&#8221; jest w sumie ten sam, co był za komuny &#8211; prawda jest tylko jedna i to Partia ją ma. W przypadku gry jest ona zapisana na karcie. Dochodzenie do rozwiązania zagadki jest bardzo fajne, momentami nawet emocjonujące, ale wciąż dręczy mnie jedna rzecz, że Prawda jest tylko jedna. &#8222;Czarne historie&#8221; są grą pozbawioną jakichkolwiek elementów, zasad, mechaniki. W gruncie rzeczy nawet te karty nie są potrzebne. Oznacza to, że ogrom tropów jakimi można się kierować jest bliski nieskończoności, a najbardziej denerwujące jest to, że wszystko wydaje się możliwe, bowiem każda zagadka specjalnie jest wykręcona, aby nie wpaść na odpowiedź zbyt szybko. A zatem gracze muszą wpaść na to, że ojciec był trenerem tygrysa, ale przecież równie dobrze zwierzę mogło paść, bo otruł je szalony spacerowicz!</p>
<p><div id="attachment_472" class="wp-caption alignright" style="width: 215px"><a href="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/wyjasnienie.jpg"><img src="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/wyjasnienie.jpg?w=205&#038;h=300" alt="" title="" width="205" height="300" class="size-medium wp-image-472" /></a><p class="wp-caption-text">Przykładowe wyjaśnienie historii. Mój Boże, jakie to proste!</p></div>Drugim problemikiem jest powtarzalność. Kart w pudełku jest 50 i tyleż historii do odpowiedzenia. Powinno starczyć na parę imprez, w zależności od zażyłości uczestników, ale potem, prędzej czy później, robi się kupowato, bo właściciel zna już rozwiązania. Może więc tylko prowadzić. Cóż, taki urok, ale kupując grę chciałby człowiek mieć świadomość, że posłuży mu przez długi czas.</p>
<p>Nie nastawiajcie się również na popisy grafików, którzy miesiącami ślęczeli nad każdą kartą. Tutaj rysunki są symboliczne, a przy ich tworzeniu wykorzystano czerń i czerwień. Mnie osobiście to nie przeszkadza, nadaje nawet całości dobrego klimatu noir, poza tym, w przeciwieństwie do typowych gier karcianych, nikt tu się kartonikom specjalnie nie przygląda; treść odczytuje jedna osoba, po czym odkłada do pudełka. Ale nie każdemu minimalizm przypadnie do gustu.</p>
<p>Paczka z kartami kosztuje na naszym rynku 35 zł. Nie jest to jakaś wielce wygórowana kwota jak za grę karcianą. Jeśli więc wybieracie się pod namiot, na zakrapianą imprezę lub po prostu macie zamiar spędzić czas w gronie bez ślęczenia nad planszą, zakup &#8222;Czarnych historii&#8221; to chyba niezły pomysł. W najgorszym razie pomysł się nie sprawdzi, a przypomnijcie sobie tylko ile razy byliście w kinie na filmie, który ostatecznie okazał się historią nie tyle czarną, co gównianą. A jeśli zabawa w detektywów trafi na podatny grunt, spotkanie może się tylko rozkręcić i z nieśmiałych &#8222;co tam u ciebie?&#8221; przejdziecie od razu do gwoździa wieczoru. Czyli kolejnego trupa.</p>
<p>Oficjalna, polska strona gry: <a href="http://www.czarne-historie.pl/">http://www.czarne-historie.pl/</a></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-99" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg?w=655&#038;h=14" alt="" width="655" height="14" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>- OCENA -</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-28" src="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_3.jpg?w=655&#038;h=73" alt="" width="655" height="73" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/gralnia.wordpress.com/468/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/gralnia.wordpress.com/468/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=gralnia.wordpress.com&amp;blog=7193177&amp;post=468&amp;subd=gralnia&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gralnia.wordpress.com/2010/09/01/czarne-historie-z-czerwona-plama/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/4255110b9ee572563db4fc688fd39a80?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Wielki Pionek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/czarne.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/kobieta.jpg?w=205" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2010/09/wyjasnienie.jpg?w=205" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/linia.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://gralnia.files.wordpress.com/2009/04/ocena_3.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>
