Pozycje z etykietami ‘recenzja

01
wrz
10

Czarne historie (z czerwoną plamą)

Czarne historie nie to kolejny film Spike’a Lee, opowiadający o życiu murzynów w południowym Chicago. “Czarne historie” to party game, a więc łatwa do rozegrania i banalna do zrozumienia gra, z której radość czerpać mogą niemal wszyscy. Pod warunkiem, że nie przeszkadza im gęsto ścielący się trup. Czytaj dalej ‘Czarne historie (z czerwoną plamą)’

29
sie
10

A ty? Grałeś już w nowego Starcia?

Oto jest: bez wsparcia dla LAN-u, z jedną kampanią zamiast trzech, droższy od większości premierowych gier o jakieś 50%. StarCraft, część druga. Gra na którą czekano 12 lat. Czytaj dalej ‘A ty? Grałeś już w nowego Starcia?’

31
maj
10

Jedną sekundkę


Przyszedł do mnie ojciec i mówi, że musimy poważnie porozmawiać. Takie oświadczenia nigdy nie zwiastują czegoś dobrego. A najgorsze jest to, że trudno się z takich sytuacji wykpić, pozostaje zrobić dobrą minę do złej gry i powiedzieć “tak” (jak się miało później okazać, gra wcale nie jest taka zła, a to mina raczej przybiera ciekawy obrót). Ojciec, odsunąwszy porozrzucane bluzy, spodnie i osmarkane chusteczki, przysiadł na skraju kanapy i westchnął. “Lubisz gry wyścigowe?” – spytał. Potwierdziłem. “A elektroniczna muzyka w wyścigach? Przeszkadza ci?” – zaprzeczyłem; skądże znowu, taka pasuje najlepiej. “A rozpierduchę lubisz? Wiesz, wysadzać rzeczy w powietrze i patrzeć, jak płoną?”. Tato, znasz mnie najlepiej. “Nie przeszkadza ci brak panienek w bikini, Ewy Wyrwał bez bikini, bo wszystko sponsoruje Disney?”. No wiesz… Nie żyjemy na najlepszym ze światów. To fascynująco przerażające, ale wciąż są na tej planecie ludzie, którzy walczą o nie pokazywanie cycków. Jakoś trzeba z tym żyć. Ale moment – zmarszczyłem czoło – jedną sekundkę… Ty nie jesteś moim ojcem! “A to nawet nie jest realistyczne. I fury nie mają licencji. A i tak zrywa kask”. I zostawił mi na biurku pudełko ze Split > Second. Czytaj dalej ‘Jedną sekundkę’

20
lut
10

w dżungli trzeba być szybkim

JUNGLE SPEED to jedna z najlepszych party game, w jakie grałem. Całość zabawy jest, co oczywiste, banalna jak drewniany totem stojący na środku stołu. Każdy gracz dostaje kupkę kwadratowych kart. Na jednaj ze stron każdej karty znajduje się jakiś abstrakcyjny symbol. Wszyscy grający, kolejno, wykładają jedną kartę na stół. Jeśli dojdzie do sytuacji, kiedy na stole znajdą się karty z identycznymi figurami, pomiędzy osobami przy których leżą te karty wybucha konflikt – kto pierwszy chwyci totem na środku stołu, wygra! Przegrany zgarnia swoje karty i karty przeciwnika, a następnie wkłada je pod spód swojej kupki. W grze chodzi o pozbycie się wszystkich kart. Howgh. Czytaj dalej ‘w dżungli trzeba być szybkim’

08
cze
09

Alarmstufe Rot 3

Cóż można napisać o tej grze? Czy w ogóle coś można napisać? Sprawa wygląda tak, towarzysze: jeśli ktoś nie lubił Red Alerta od początków, nie polubi i tego. Tym bardziej. Jeśli ktoś lubił poprzednie Red Alerty, z tym może mieć problem. Jeśli ktoś jest zupełnie nowy w temacie, to trzecia część sagi może mu podejść lub nie. W czym problem? Czytaj dalej ‘Alarmstufe Rot 3′

13
maj
09

z prędkością światła

Jakoś tak się złożyło, że na (w?) GRALNI sporo piszę o wydawnictwie Portal i jego publikacjach – przyszłych i minionych. Obiecuję w tym temacie wyhamować, co by nie było, że nic innego na rynku i świecie nie ma. Jeszcze nie teraz jednak, bowiem z prędkością zbliżoną do prędkości światła informuję o kolejnej pozycji Portalu, tym razem teraźniejszej. Czytaj dalej ‘z prędkością światła’




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.