Kiedy ubiegałem się o stanowisko w firmie w której obecnie pracuję, zostałem nieźle przemaglowany na kolejnych rozmowach. Jednym z pytań, które autentycznie mnie zaskoczyło było: „Podał Pan jako swoje hobby wszelkie gry, a czy gra Pan w gry planszowe?”. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że tak. Padło kolejne pytanie: „A jaka jest Pańska ulubiona?”. Nieco niegrzecznie zapytałem się, czy ma to jakiekolwiek znaczenie, skoro interlokutorki nie siedzą w temacie, więc pewnie i tak im nic to nie powie. „Proszę po prostu odpowiedzieć”. Dobrze. Puerto Rico.
Skłamałem. Czytaj dalej ‘moja ulubiona gra to…’


Najnowsze komentarze